Roboty koszące potrafią już samodzielnie mapować ogród, omijać przeszkody i wracać do ładowania. Jeden obowiązek wciąż jednak pozostaje po stronie właściciela: dbanie o ostrza. PUDU postanowiło zająć się również tym problemem. Nowa seria TOMO S ma automatycznie ostrzyć noże, a przy okazji radzić sobie z wysoką trawą i precyzyjnym koszeniem przy krawędziach.
PUDU TOMO S nie tylko kosi trawnik. Potrafi również ostrzyć swoje noże
Najważniejszą nowością jest system SharpLoop, który producent określa jako rozwiązanie do automatycznego ostrzenia ostrzy robota koszącego.
Mechanizm znajduje się w stacji ładowania. Kiedy robot wraca do bazy, system może przeprowadzić ostrzenie, bez konieczności demontowania noży przez użytkownika.
To ciekawa zmiana, ponieważ tradycyjne roboty koszące wymagają okresowej kontroli i wymiany zużytych ostrzy. PUDU chce ograniczyć częstotliwość takich czynności, utrzymując odpowiednią ostrość elementów tnących przez kolejne cykle pracy.
Producent przedstawia TOMO S jako pierwszą serię robotów koszących z automatycznym ostrzeniem obrotowych ostrzy. Na razie jest to jednak deklaracja firmy, a rzeczywistą skuteczność i trwałość systemu będzie można ocenić dopiero podczas użytkowania gotowych urządzeń.
Mocne silniki mają poradzić sobie również z trudniejszą trawą
Samo ostrzenie nie jest jedyną nowością. Roboty wykorzystują system Lift-Cut-Discharge, zaprojektowany z myślą o gęstej, wysokiej oraz wilgotnej trawie.
Dwa silniki o deklarowanej mocy 636 W każdy rozpędzają ostrza do 6000 obr./min. Specjalna konstrukcja układu tnącego ma unosić przygniecione źdźbła, a tylny kanał wyrzutowy odprowadzać pokos, ograniczając ryzyko zatykania urządzenia.
PUDU zwróciło też uwagę na miejsca, w których roboty często pozostawiają nieestetyczne pasy nieskoszonej trawy. Technologia Zero Edge Cutting wykorzystuje przesunięty układ tnący i czujniki boczne, aby umożliwić pracę bliżej obrzeży, rabat oraz innych elementów ogrodu.
Do tego dochodzi możliwość wykonywania ciasnych skrętów dzięki rozwiązaniu pozwalającemu na obrót tylnych kół i zmianę kierunku jazdy bez wykonywania szerokiego łuku.
Bez przewodu granicznego i ręcznego tworzenia mapy
Producent deklaruje również funkcję One-Tap Auto Mapping, która pozwala robotowi rozpoznać granice trawnika i zaplanować trasę podczas pierwszego uruchomienia.
Oznacza to, że instalacja nie wymaga tradycyjnego przewodu granicznego ani ręcznego wyznaczania całej mapy ogrodu.
Nowa seria obejmuje trzy warianty przeznaczone do powierzchni od 1500 do 5000 m². To urządzenia kierowane zarówno do właścicieli typowych ogrodów przydomowych, jak i większych posesji.
Sprzedaż ma rozpocząć się wczesną wiosną 2027 roku. PUDU nie ujawniło jeszcze pełnego cennika ani szczegółów dostępności poszczególnych wersji w Polsce.
Automatyczne ostrzenie może okazać się jednym z ciekawszych kierunków rozwoju robotów ogrodowych. Jeśli rozwiązanie sprawdzi się w praktyce, kolejne urządzenia będą wymagały od właścicieli coraz mniej konserwacji, a nie tylko coraz mniej ręcznego koszenia.
Źródło: Informacja producenta.