Google boi się o Chat GPT? Chcą pilnie wprowadzić zmiany

Date:

Share:

Google jako jedna z największych firm technologicznych na świecie w końcu trafiła na przeszkodę, która może zagrozić jej niekwestionowanej pozycji lidera. Mowa tu o OpenAI, a konkretnie ChatGPT, który niedawno został zaprezentowany i przekazany do darmowego użycia w ramach testów systemu. Sprawa okazuje się na tyle poważna, że zgodnie z doniesieniami The New York Times, Google w trybie pilnym zdążyło już opracować plany odpowiedzi na nową konkurencję. Czego możemy się spodziewać?

Wszystko wskazuje na to, że Google pracuje już nad zaprezentowaniem wersji demonstracyjnej swojej wyszukiwarki, która posiadałaby funkcje chatbot’a. Na tym nie koniec. Gigant technologiczny chce też w tym roku zaprezentować ponad 20 projektów, które mają opierać się na działaniu sztucznej inteligencji.

Google obawia się konkurencji

Google od pewnego czasu z dużą uwagą przyglądało się temu, jak szybko rozwija się sztuczna inteligencja. Jednocześnie obawiając się o to, że zbyt szybka decyzja o wprowadzeniu tej nowej technologii do swoich produktów, może zaszkodzić jakości oraz reputacji firmy. Okazuje się jednak, że podejście to powoli się zmienia. Google postanowiło ogłosić, że planuje zwolnienie ponad 12 000 pracowników oraz inwestycję w rozwój sztucznej inteligencji, która miałaby stać się kluczowa dla działalności firmy.

Na ten moment Google nie określiło jednak terminu zaprezentowania wyszukiwarki z elementami funkcjonalności chatbota. Pozostałe projekty oparte na AI mają być jednak zaprezentowane już w maju podczas corocznego wydarzenia I/O. Wcześniej w trakcie tej imprezy zostały zaprezentowane takie funkcje Google jak na przykład Duplex, czy Google Glass.

Czemu Google chce wprowadzić w swojej wyszukiwarce chatbot?

Oficjalnym wyjaśnieniem jest stwierdzenie, że Google będzie kłaść nacisk na „poprawność faktów, bezpieczeństwo i usuwanie dezinformacji”, mając nadzieję, że poradzi sobie z tym znacznie lepiej niż rozwiązanie proponowane przez OpenAI. Podobno zabezpieczeniem ma być stworzenie procesów recenzji, które będą miały sprawdzać, czy technologia działa w sposób uczciwy i etyczny.

Podejście Google do sztucznej inteligencji w ostatnich latach było bardzo ostrożne, przez co konkurencja ma już znacznie większe doświadczenie w tej dziedzinie. W ostatnich latach Google bardzo ostrożnie podchodziło do wydawania nowych produktów związanych ze sztuczną inteligencją. Firma znalazła się w samym środku debaty na temat etyki sztucznej inteligencji po zwolnieniu dwóch znanych badaczy z tej dziedziny, Timnit Gebru i Margaret Mitchell. Para zgłosiła krytykę modeli językowych AI, zwracając uwagę na takie wyzwania, jak ich skłonność do amplifikacji uprzedzeń w swoich danych treningowych i prezentowanie fałszywych informacji jako faktów.

Ze względu na premierę ChatGPT OpenAI i pojawiających się plotkach o nadchodzącym upadku Google, firma ewidentnie musi zmienić swoje plany i formę komunikacji. W przeszłości Google twierdziło, że unikało wydawania niektórych produktów związanych z AI ze względu na potencjalne „szkody dla reputacji”. Teraz wydaje się, że jedyna rzecz, której chcą uniknąć to „zacofanie” i pozostawanie w tyle za konkurencją.

━ warto przeczytać

Mini Hogwart – LEGO znalazło sposób, by zmieścić magię na półce

LEGO Harry Potter Mini Hogwarts Castle ma 700 elementów, kosztuje 169,99 zł i celuje w fanów, którzy chcą mieć kawałek Hogwartu bez przeprowadzki do większego mieszkania. Sprawdzam, czy mikroskala daje tu więcej niż kolejną licencjonowaną ozdobę.

Sekator skapitulował? Worx wchodzi do gry

Worx WG327E to lekka, akumulatorowa piła do gałęzi, która ma odczarować najbardziej męczący etap ogrodowych porządków. Sprawdzam, czy 1,42 kg, 15 cm cięcia i akumulator PowerShare rzeczywiście składają się na sensowny sprzęt, a nie kolejny gadżet do szopy.

Oczyszczacz do małej sypialni nie musi wyglądać jak serwerownia. IKEA ma na to odpowiedź

Mały IKEA Uppåtvind wraca w nowych kolorach i z cichszym trybem do sypialni. To prosty oczyszczacz do naprawdę małych pomieszczeń, który ma sens wtedy, gdy nie oczekujemy od niego cudów.

Duszek z jednej strony, pająki z drugiej. Taka dekoracja na Halloween ma sens

IKEA KUSTFYR to dwustronna, bawełniana poszewka z duszkiem i pająkami. Kosztuje 15,99 zł, a przy odrobinie dystansu może być najprostszym sposobem na sezonową zmianę nastroju w mieszkaniu.

Ben Affleck znów reżyseruje. „Animals” wygląda jak thriller dla tych, którzy mają dość grzecznego Netflixa

Ben Affleck wraca za kamerę i przed kamerę w thrillerze „Animals”, gdzie kampania polityczna miesza się z rodzinnym koszmarem. Zwiastun sugeruje kino napięcia bardziej brudne i nerwowe niż typowa streamingowa produkcja na jeden wieczór.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj